W przestrzeni publicznej, zwłaszcza na forach internetowych poświęconych zdrowiu metabolicznemu, krąży uporczywy i głęboko mylący mit:
„Owoce morwy białej są niewskazane, a nawet szkodliwe, dla osób z insulinoopornością, ponieważ rzekomo powodują znaczący wzrost poziomu insuliny.”
To twierdzenie stoi w jawnej sprzeczności z podstawowymi danymi dietetycznymi, które wskazują na wyjątkowo niski potencjał glikemiczny tych owoców, co powinno czynić je idealnym wyborem w zaburzeniach gospodarki węglowodanowej.
Ta pozorna sprzeczność jest źródłem konfuzji i dezinformacji, prowadząc do nieuzasadnionego unikania wartościowego składnika diety.

Ładunek glikemiczny (ŁG) dla standardowej porcji 100 g świeżych owoców morwy wynosi zaledwie 2-4 (w zależności od odmiany).
Wartość ta plasuje morwę w najniższej możliwej kategorii niskiego ŁG (<10), co oznacza, że jej spożycie ma minimalny, niemal pomijalny wpływ na poposiłkową glikemię i – co za tym idzie – na stymulację wydzielania insuliny.
Spożywanie świeżych owoców morwy będzie miało mniejsze reperkusje dla glikemii niż spożycie np. czereśni.
Badania na zwierzętach: klucz do zrozumienia kontekstu
To właśnie w literaturze dotyczącej badań na zwierzętach znajduje się źródło dezinformacji.
Kilka publikacji, opisujących eksperymenty na zwierzęcych modelach cukrzycy, faktycznie odnotowało wzrost poziomu insuliny w surowicy krwi po podaniu ekstraktów z morwy.
Przykładem jest badanie Nazari i in. (2013), które stwierdziło wpływ liści morwy na wzrost poziomu insuliny u szczurów z cukrzycą, czy badanie Salemi i in. (2016), które potwierdziło poprawę glikemii, ale równocześnie podkreśliło znaczący wzrost poziomu insuliny.
Kluczowa jest jednak interpretacja tych wyników w odpowiednim kontekście patofizjologicznym.
W badaniach tych najczęściej wykorzystuje się modele cukrzycy typu 1, indukowanej podaniem streptozotocyny (STZ) – toksyny, która selektywnie niszczy komórki β trzustki. W rezultacie, zwierzęta te cierpią na absolutny lub względny niedobór insuliny, a ich trzustka jest w dużej mierze zniszczona.
W takim scenariuszu, obserwowany wzrost poziomu insuliny nie jest fizjologiczną odpowiedzią na posiłek, lecz pożądanym efektem terapeutycznym.
Oznacza to, że związki zawarte w morwie (zwłaszcza antocyjany z owoców, jak C3G) wykazują działanie ochronne na pozostałe przy życiu komórki β, stymulują ich regenerację i poprawiają ich funkcję wydzielniczą.
Badanie na modelu szczurów ZDF (Zucker Diabetic Fatty), które są modelem cukrzycy typu 2, wykazało, że antocyjany z owoców morwy zapobiegały degeneracji wysp trzustkowych i utrzymywały poziom insuliny na wyższym, bardziej fizjologicznym poziomie w porównaniu do grupy kontrolnej, u której dochodziło do wyczerpania komórek β i spadku insulinemii.
W tym kontekście, „podniesienie insuliny” jest dowodem na przywracanie zdolności trzustki do produkcji własnego hormonu, a nie na jej nadmierną stymulację.
Demontaż mitu
Mit o tym, że morwa „podnosi insulinę” w sposób niekorzystny dla osób z insulinoopornością, jest klasycznym przykładem dezinformacji naukowej, która powstaje przez wyrywanie z kontekstu pojedynczych zdań z abstraktów badań bez zrozumienia ich metodologii i modelu badawczego.
Błąd polega na bezrefleksyjnym przeniesieniu wyników z patologicznego, zwierzęcego modelu niedoboru insuliny na fizjologię człowieka z insulinoopornością, który zazwyczaj charakteryzuje się hiperinsulinemią (przewlekłym nadmiarem insuliny).
- Dla osoby z insulinoopornością, której organizm produkuje za dużo insuliny, a tkanki są na nią oporne, celem terapeutycznym jest obniżenie poposiłkowego wyrzutu insuliny, aby odciążyć trzustkę i poprawić wrażliwość komórek. Badania na ludziach dowodzą, że morwa dokładnie to robi.
- Dla szczura z cukrzycą typu 1, którego trzustka została zniszczona i nie produkuje insuliny, celem terapeutycznym jest przywrócenie jakiejkolwiek produkcji tego hormonu. Badania na zwierzętach pokazują, że morwa może w tym pomóc, chroniąc i stymulując resztkowe komórki β.
Te dwa zjawiska są diametralnie różne i nie można ich mylić.
Rozbieżność w wynikach badań nie jest sprzecznością, lecz dowodem na plejotropowe (wielokierunkowe) i adaptogenne działanie morwy.
Roślina ta moduluje gospodarkę glukozowo-insulinową w sposób, który jest korzystny dla danego, specyficznego stanu patofizjologicznego.
W organizmie z hiperinsulinemią działa jak „hamulec” na poposiłkowy wyrzut insuliny. W organizmie z hipoinsulinemią działa jak „czynnik ochronny i stymulujący” dla komórek trzustki. Ta złożoność i zdolność do adaptacji jedynie podnosi potencjalną wartość terapeutyczną tej rośliny.
Więc… czy owoce morwy białej są bezpieczne i wskazane dla osób z insulinoopornością?
Tak!
Świeże owoce morwy białej są nie tylko bezpieczne, ale i potencjalnie bardzo korzystne dla osób z insulinoopornością i cukrzycą typu 2.
Ich wyjątkowo niski indeks i ładunek glikemiczny, połączony z wielokierunkowymi mechanizmami poprawiającymi wrażliwość na insulinę, działaniem przeciwzapalnym i ochronnym na komórki trzustki, czyni je jednym z najbardziej pożądanych owoców w diecie metabolicznej.
Najwyższej jakości dowody z randomizowanych, kontrolowanych badań klinicznych jednoznacznie wskazują, że ekstrakty zarówno z owoców, jak i liści morwy białej, spożywane wraz z węglowodanami, istotnie statystycznie obniżają, a nie podnoszą, poposiłkowy wyrzut insuliny.
Jest to logiczna konsekwencja spowolnienia wchłaniania glukozy.
Mit o „podnoszeniu insuliny” przez morwę jest wynikiem fundamentalnego błędu, polegającego na nieprawidłowej interpretacji i ekstrapolacji wyników z badań na zwierzęcych modelach cukrzycy.
W tych specyficznych modelach, charakteryzujących się niedoborem insuliny, obserwowany wzrost jej poziomu jest pożądanym efektem terapeutycznym, świadczącym o ochronnym i regeneracyjnym działaniu morwy na komórki β trzustki, a nie szkodliwą hiperstymulacją.
Korzyści płynące ze spożycia owoców morwy wykraczają poza kontrolę glikemii.
Zawarte w nich polifenole, takie jak antocyjany i resweratrol, działają na poziomie komórkowym, poprawiając wrażliwość na insulinę, redukując stan zapalny i chroniąc trzustkę, co uderza w fundamentalne przyczyny insulinooporności.
Moja własna ocena mitu morwy białej:
Lekarzom było na rękę powielać ten mit, ponieważ badania farmakokinetyczne wykazały szczególnie istotną interakcję pomiędzy ekstraktem z liści morwy a metforminą.
Ekstrakt ten może hamować działanie organicznego transportera kationów 2 (OCT2) w nerkach, który jest odpowiedzialny za aktywne wydalanie metforminy z organizmu.
Zahamowanie tego transportera prowadzi do spowolnienia eliminacji metforminy, wzrostu jej stężenia we krwi i potencjalizacji jej działania hipoglikemizującego.
Ta interakcja jest znacznie poważniejsza niż proste sumowanie się efektów i stwarza realne ryzyko przedawkowania metforminy i wystąpienia groźnych działań niepożądanych.
‼️ UWAGA! ‼️
Osoby przyjmujące jakikolwiek lek zawierający metforminę nie powinny zażywać suplementów i ziół z ekstrahowanych liści morwy lub owoców morwy bez zgody lekarza.
Morwa biała również wpływa na metabolizm tłuszczów, co może prowadzić do addytywnego efektu z lekami obniżającymi stężenie lipidów (interakcja farmakodynamiczna).
Lubicie morwę? Właśnie zaczyna się sezon na ten owoc!
Dajcie znać w komentarzu na Facebooku lub instagramie pod wpisem o morwie – napiszcie, czy próbujecie morwy białej w insulinooporności – a może trafiliście na powielane mity?
Jarosław Juć – dietetyk kliniczny



Najnowsze komentarze